Kolejna niedziela za nami. Dziś leniwie i powolutku. Wstałam o 10 i wyskoczyłam szybko po świeże bułeczki na śniadanko. W nocy mi się śniło, że jem twarożek ze szczypiorkiem i rzodkiewką więc dziś było takie śniadanko. Później poszliśmy z mężulem na spacer. Pogoda okropna, zimno i wiało. Choć termometr pokazywał 6 stopni to temperatura odczuwalna to -1. Ale co tam dla nas gruba kurtka i czapka i można iść. Trzeba troszkę się rozruszać, bo oststnio siedziałam tylko na kanapie. Przez czas ciąży moje wszystkie mięśnie zanikły ;-( ale o to będe martwić się po ciąży.
A teraz właśnie oglądam film "What to expect when you are expecting" ale się uśmiałam. Film ma tytuł chyba najpopularniejszej w USA książki dla pszyszłych rodziców. Opowiada on historię kilku rodzin, par, które będą rodzicami. Polecam wszystkim serdecznie.
 |
| źródło: sieć |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz